X
Wiadomości StockWatch.pl
AD.bx ad0c
RSS

Kruk chce być w wielkiej trójce europejskich firm zarządzania wierzytelnościami

Opublikowano: 2015-03-20 15:44:36

Omawiane walory:

Piotr Krupa, prezes Kruk SA, rozmawia z redakcją StockWatch.pl o wynikach finansowych za 2014 r. i planach rozwoju.

StockWatch.pl: Rok 2014 to kolejny rekord spłat na posiadanych portfelach wierzytelności, rekord przychodów i rekord zysków. Wypracowaliście dla swoich akcjonariuszy ponad 150 mln zysku netto, czyli o 55 proc. więcej niż w roku 2013. Z czego wynika ta zawrotna dynamika?

Piotr Krupa: To efekt bardzo konsekwentnego realizowania naszej strategii, czyli oferowania naszym klientom – osobom zadłużonym unikatowego produktu finansowego, jakim jest ugoda. Nasza polityka niezmiennie zakłada priorytetowe podejście do rozpoznawania ich problemów i wychodzeniu naprzeciw. Kruk nie jest typową firmą zarządzającą wierzytelnościami – różnimy się w fundamentalnym patrzeniu na osobę zadłużoną, traktując ją jak naszego najważniejszego klienta. W tym strategicznym myśleniu wyprzedzamy nawet firmy z Europy Zachodniej czy USA. W naszym modelu biznesowym cały wysiłek kierujemy na zbudowanie partnerskiej relacji z klientem i wspólnym znalezieniu polubownego sposobu spłaty zadłużenia. Dzięki temu zyskujemy – około 2/3 naszych spłat w 2014 roku pochodziło z ugód.

Do tej pory wynikom spółki sprzyjał spadek stóp procentowych na rynku. Według RPP okres luzowania polityki pieniężnej się skończył, a więc prawdopodobnie za parę miesięcy możemy spodziewać się wzrostów. Czy Kruk zabezpiecza ryzyko zmian stopy procentowej, a jeśli tak to w jakim stopniu?

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej istotnie obniżyła koszty naszego długu i oczekujemy, że będziemy odnosić korzyści wynikające z niskich stóp procentowych jeszcze przez jakiś czas. Częściowo jesteśmy zabezpieczeni przed wzrostem kosztu pieniądza za pomocą kontraktów typu IRS. Obecnie zabezpieczone mamy 124 mln zł wyemitowanych obligacji, co powinno zmniejszyć obciążenia wynikające ze wzrosty stóp procentowych. Jednocześnie decyzja RPP o zwiększeniu stóp procentowych powinna oznaczać zmieniające się środowisko makroekonomiczne – środowisko wyższych zarobków, niższego bezrobocia i rosnących cen w sklepach. Jesteśmy antycykliczni i okres rozwoju gospodarczego to dla naszej grupy również dobry czas. Polacy lepiej zarabiają i są dużo bardziej skłonni spłacać zaległości. Do 2014 roku nabyliśmy portfele o wartości nominalnej 21,7 mld zł, z czego odzyskaliśmy dopiero 2,7 mld zł i każda poprawa sytuacji gospodarstw domowych może mieć pozytywny wpływ na nasze wyniki finansowe w przyszłości.

Piotr Krupa, prezes grupy Kruk SA. (Fot. materiały spółki)

W 2014 roku wydaliście na nowe pakiety wierzytelności o ponad 50 proc. więcej niż rok wcześniej. Na nowy segment, czyli hipoteki przypadło 40 proc. Jesteście zadowoleni ze zwrotów nowego segmentu? Spełnił pokładane oczekiwania?

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że dokonaliśmy otwarcia na istotną skalę rynku portfeli zabezpieczonych hipotecznie w Polsce. Już teraz wiemy, że była do dobra decyzja. Przygotowywaliśmy się do tego otwarcia od wielu lat, od 2005 roku obsługując sprawy hipoteczne w segmencie inkaso, a także nabywając sprawy hipoteczne będące częścią portfeli konsumenckich. W przypadku nabytych portfeli dotarliśmy już do dużej liczby osób zadłużonych i widzimy, że chętnie podejmują z nami rozmowy. Również spłaty idą zgodnie z założonym planem. Potwierdzamy nasze dalsze zainteresowanie tym rynkiem i jesteśmy gotowi na kolejne transakcje.

Polski rynek wierzytelności się zmienia. Banki decydują się coraz więcej wierzytelności sprzedawać niż zlecać do windykacji. Jednocześnie w bilansach banków rośnie dość dynamicznie udział niespłaconych kredytów hipotecznych. Pod koniec roku także rynek rumuński otworzył się w tym zakresie. Czy ten segment zdominuje niebawem branże windykacyjną? Upatruje Pan wzmożonej podaży kredytów udzielonych we franku?

Od kilku lat obserwujemy przesunięcie rynku z segmentu inkaso do segmentu sprzedaży wierzytelności. To pozytywny trend. Szacujemy, że polski rynek podaży wierzytelności hipotecznych w 2014 roku wyniósł 1,7 miliarda złotych wartości nominalnej długu. Jeśli trend utrzyma się również w najbliższych latach, kredyty hipoteczne mogą znacząco wzmocnić już wysoką podaż wierzytelności konsumenckich, która w 2014 roku wzrosła o ponad 20 proc. do poziomu 11,7 mld zł. To dla nas bardzo dobra wiadomość, bo już na starcie mamy przewagę nad konkurencją. Grupa Kruk ma największe doświadczenie na rynku w wycenie, zakupie i obsłudze portfeli wierzytelności hipotecznych. Pierwsze sprawy obsługiwaliśmy już w 2005 roku w ramach inkaso. W kolejnych latach kupowaliśmy mniejsze portfele hipoteczne lub nabywaliśmy je w ramach innych portfeli konsumenckich. W poprzednim roku nakłady na kolejne portfele zabezpieczone wyniosły ponad 300 mln zł i tylko umocniliśmy się na pozycji lidera wyznaczającego standardy na tym rynku.

Jeśli chodzi o kredyty we franku – mimo że ich poziom szkodowości był do tej pory niższy, niż kredytów udzielanych w złotówkach to spodziewamy się, że część Polaków po umocnieniu szwajcarskiej waluty będzie miała problem z regulaminową spłatą rat i w efekcie banki przekażą sprawy do firmy zarządzającej wierzytelnościami. Na przykładzie Grupy Kruk możemy jednak mówić, że dla osoby zadłużonej może to oznaczać zapowiedź wyjścia z finansowych kłopotów. Mamy bowiem większe pole do prowadzenia rozmów z osobami zadłużonymi niż banki i mocną preferencję do porozumienia się na drodze polubownej.

Wydawało się, że w raportowanym okresie nabędziecie pierwsze pakiety wierzytelności w Niemczech, ale tak się nie stało. Czy na tym rynku o okazję jest trudniej niż w Polsce czy Rumunii?

Aktywnie bierzemy udział w przetargach w Niemczech, ale jednocześnie na mamy presji na zakup ani nie stawiamy sobie terminów. Obecnie posiadamy już organizacje, która może obsługiwać niemieckie portfele. Osoby te są głównie zlokalizowane we Wrocławiu i obecnie pracują na polskich portfelach. Pracownicy nabywają wiec niezbędnego doświadczenia, a jednocześnie nie ponosimy kosztów gotowości niemieckiej organizacji. Chcemy dokonać udanej pierwszej inwestycji i ograniczyć ryzyko przy wchodzeniu na nowy rynek.

Strategia Kruka zakłada dalszą ekspansję geograficzną i poprawę efektywności, ale także nową nogę biznesową. Czy może Pan zdradzić o jakich nowych aktywnościach myślicie? Będzie to ekspansja pożyczkowa, czy zupełnie coś nowego?

Widzimy, że źródłem sukcesów biznesowych Kruka jest nasza kultura organizacyjna i kompetencje w obszarach takich jak zarządzanie ludźmi, operacje masowe, analiza statystyczna, zarządzanie finansami i ryzykiem oraz marketing. Czynniki te są niezależne od branży zarządzania wierzytelnościami. W tej chwili jest jeszcze za wcześnie na szczegóły i mogę tylko powiedzieć, że Grupa Kruk planuje w horyzoncie pięciu lat wejście w nowe, komplementarne przedsięwzięcia w sektorze finansowym na rynku polskim. Jednocześnie chciałbym przypomnieć, że naszym głównym celem jest bycie jedną z trzech największych w Europie firm zarządzania wierzytelnościami.

Od stycznia nieco zmieniły się dla waszej działalności warunki prawne i gospodarcze. Odsetki ustawowe spadły z 13 proc. do 8 proc., a konsumenci mogą ogłaszać upadłość. Czy spodziewacie się istotnego wpływu tych zmian na wyniki?

Z naszych analiz wynika, że obniżka odsetek ustawowych ma marginalny wpływ na nasz biznes. Jeśli chodzi o upadłość konsumencką, to nie spodziewamy się większego wpływu na nasze wyniki. To rozwiązanie działa na większości rozwiniętych rynków równolegle z firmami zarządzającymi wierzytelnościami, które też często z niego korzystają. Nowe regulacje w tym zakresie będą promować firmy z prougodowym podejściem do osoby zadłużonej – taką jest właśnie Kruk.

Zdecydowaliście się wypłacić dywidendę. Czy to oznacza, że miejsca do rozwoju jest mniej, czy może planujecie zwiększyć dźwignię finansową?

Decyzja o rekomendowaniu wypłaty dywidendy wynika z chęci podzielenia się z akcjonariuszami zyskiem za 2014 rok. Niemniej rozwój Grupy pozostaje dla nas priorytetem, więc nie zamierzamy ograniczać inwestycji w tym i w kolejnych latach. Zamierzamy kontynuować strategię finansowania inwestycji w części ze środków własnych, a w części z bardzo atrakcyjnie oprocentowanego kapitału obcego. Wskaźnik zadłużenia netto do kapitałów własnych wynosi 1,3x. Spółka ma więc miejsce w bilansie na wzrost inwestycji.

Choć nie ogłaszacie prognoz, to do tej pory konsekwentnie staraliście się rosnąć w tempie dwucyfrowym. Czy w roku 2015 takie ambitne plany także obowiązują, czy może wyzwaniem będzie powtórzenie wyniku z poprzedniego roku?

W 2014 roku dokonaliśmy rekordowych inwestycji na poziomie 571 mln złotych, a w ciągu ostatnich czterech lat było to w sumie 1,8 miliarda złotych. Łącznie pracujemy na ponad 370 zakupionych portfelach, których wartość nominalna wynosi 21,7 mld zł Oprócz istotnych aktywów jakie już posiadamy chcemy w najbliższym czasie wejść przynajmniej do kolejnego kraju w Europie i czerpać korzyści z obecności w Niemczech. Wiemy, że nasze działania będą budować wyniki już w najbliższej przyszłości. Przyjęliśmy strategię na lata 2015-2019, która zakłada osiągnięcie pozycji jednej z trzech największych firm zarządzania wierzytelnościami w Europie pod względem zysku netto. Cel jest ambitny, ale dajemy sobie na jego realizację pięć lat.

Pierwsze firmy z branży mają kłopoty na skutek zbyt wysokich cen płaconych za portfele wierzytelności i zbyt dużego udziału długu w finansowaniu biznesu. Wydaje się, że rynek powinien zacząć się konsolidować. Będziecie potencjalnie zainteresowani przejęciami, czy w grę wchodzą tylko aktywa spółek, które nie wytrzymały konkurencji i popełniły błędy w zarządzaniu?

Inwestorzy wiedzą, że porównywanie nas do mniejszych lokalnych podmiotów jest błędne. W rzeczywistości prowadzimy zupełnie inny biznes polegający na oferowaniu produktu finansowego – ugody. Do tego dochodzi dużo większa skala działalności, międzynarodowe rynki i konsekwencja w dbałości o płynność finansową i jeden z najniższych wskaźników zadłużenia w branży w Europie. Przypatrujemy się sytuacji i jesteśmy zainteresowani konsolidacją rynku, choć dotyczy to przede wszystkim portfeli wierzytelności posiadanych przez firmy zarządzające należnościami. Jesteśmy otwarci na rozmowy, jeśli któraś chciałaby spieniężyć posiadane aktywa. Co do przejmowania firm to pamiętajmy, że Grupę Kruk tworzy efektywnie działający i naturalnie rozwijający się zespół ludzi z pasją i wspólnymi wartościami. Nasza kultura organizacyjna jest także jednym z istotnych źródeł naszego sukcesu. Dlatego choć będziemy otwarci na rynkowe projekty, to nie szukamy wartości w przejmowaniu zewnętrznych organizacji i zespołów.

Kruk jest jedną z najbardziej wiarygodnych firm, których obligacje notowane są na rynku Catalyst. We wtórnym obrocie niektóre serie przekraczają rentowność obligacji rządowych. Planujecie nowe emisje detaliczne w tym roku, czy dacie się pozabijać o wasz dług?

Cieszymy się, że inwestorzy darzą nas dużym zaufaniem. Emisje obligacji są dla nas ważnym źródłem finansowania, również pod kątem dywersyfikacji. Nie wykluczamy kolejnych emisji w przyszłości ale jednocześnie mamy dostęp do relatywnie nisko kosztowych środków z banków. Aby osiągać długoterminowy sukces w biznesie zakupów portfeli trzeba mieć bardzo dobre analizy i wyceny, doskonałe operacje oraz zdywersyfikowane i tanie finansowanie.

Dziękujemy za rozmowę.

Polecane linki:
>> Odwiedź microsite grupy Kruk w serwisie StockWatch.pl

>> Odwiedź stronę analityczną spółki w serwisie

>> Śledź notowania spółki z wykorzystaniem skanerów w ATTrader.pl

>> Zobacz analizę najnowszego raportu Kruka przygotowaną przez analityka portalu StockWatch.pl

TE ARTYKUŁY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ (o Kruk)



Innowacyjna Gospodarka Dotacje na innowacje
Inwestujemy w waszą przyszłość
PARP
Współpraca
logo Equity Magazine Biuro Maklerskie Alior Bank
Bossa PayU Szukam-Inwestora.com